Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Używana Toyota Prius II i III – poradnik kupującego

Toyota Prius z wyśmiewanego, dziwacznego auta stała się cenionym na rynku wtórnym autem o znakomitej trwałości.

Toyota Prius w momencie debiutu budziła w niektórych pogardę. Czas pokazał, że japońskie auto z napędem hybrydowym zasługuje na szacunek, a jego trwałość staje się wręcz legendarna, o czym wiele mogą powiedzieć warszawscy taksówkarze. Nie wszystko jednak jest tu idealne, na co zatem uważać planując zakup używanej Toyoty Prius II lub III?

Toyota Prius II generacji – ogólnie hybrydowy Prius cieszy się popularnością wśród osób zajmujących się zawodowo przewozem osób (fot. Toyota)

Używane samochody hybrydowe cieszą się w Polsce coraz większym zainteresowaniem. To zrozumiałe gdy spojrzymy na niepewność związaną z silnikami wysokoprężnymi. Czy diesla za kilka lat w ogóle da się sprzedać? Czy dieslem będzie można wjechać do miast? Z hybrydami tego problemu nie ma, a jednocześnie ten typ napędu pozwala poruszać się w mieście równie oszczędnie co ekonomicznym dieslem.

Charakterystyczny “ząbek” w kloszu przedniej lampy i już wiadomo, że to Toyota Prius III generacji (fot. Toyota)

Toyota Prius – rys historyczny

Eksportowa wersja pierwszej generacji Toyoty Prius – takich aut nie ma sensu szukać, już ich nie ma (fot. Niels de Wit / Wikimedia)

Toyota Prius to swego rodzaju fenomen i – bez dwóch zdań – przełom w motoryzacji. Jest to pierwsza, masowo produkowana hybryda świata. Toyota zaprezentowała hybrydowy koncept auta na targach w Tokyo w 1995 roku, a już dwa lata później – pod koniec 1997 roku – Japończycy rozpoczęli produkcję pierwszej generacji (typoszereg XW10/NHW10) modelu nazwanego Toyota Prius. Stało się to na długo przed tym, zanim ekologia stała się modna. Co prawda przez pierwsze dwa lata (do 2000 roku) auto było oferowane wyłącznie na wewnętrznym rynku (japońskim), ale w zmodernizowana Toyota Prius I generacji (XW11/NHW11) stała się już autem globalnym.

Toyota Prius II generacji to kompletna zmiana stylu – pierwsza generacja była trójbryłowym sedanem, a kolejna – jednobryłowym liftbackiem (fot. Toyota)

Ciekawostka, wersja NHW11 była drugą hybrydą oferowaną w Stanach Zjednoczonych, Toyota na amerykańskim rynku została wyprzedzona przez markę Honda, który swój hybrydowy model Insight (zadebiutował w 1999 roku) wprowadziła od razu na szerszy rynek. Jednak kupowanie dziś I generacji Toyoty Prius to duże ryzyko i generalnie rzecz nie warta uwagi osób poszukujących używanej hybrydy. Nie chodzi tylko o kłopoty z bateriami, czy inne wady modelu (trwałość “jedynki” jest niższa niż nastęnych generacji), ale przede wszystkim o to, że używanych Priusów pierwszej generacji na rynku praktycznie nie ma, dlatego pomijamy ją w naszym materiale skupiając się na II i III generacji tego auta.

Toyota Prius II generacji była znacznie ulepszona w stosunku do poprzedniczki (fot. Toyota)

Druga generacja Toyoty Prius (XW20) została oficjalnie zaprezentowana w kwietniu 2003 roku na nowojorskich targach motoryzacyjnych, co miało podkreślić już na starcie “światowość” tego modelu. Istotnie auto oferowano od razu praktycznie na całym świecie. “Dwójka” miała kompletnie przeprojektowane nadwozie (z trójbryłowegon “sedana” na jednobryłowego “liftbacka”), znacznie zmodyfikowano także hybrydowy napęd tego modelu, co przełożyło się na wyższą trwałość tego modelu w stosunku do poprzednika. Z zawieszeniem tu nie kombinowano, z przodu mamy klasycznego McPhersona a z tyłu trwałą i tanią w serwisowaniu belkę skrętną. Kształt nadwozia z charakterystycznie ściętym tyłem podyktowała aerodynamika, ale nieco ucierpiała na tym wygoda w drugim rzędzie. Drugą generację produkowano do 2009 roku, ale warto mieć na uwadze, że egzemplarze z pierwszych lat produkcji są już pełnoletnie, a to może oznaczać znaczne zużycie plastików, tkanin, tworzyw itp.

Toyota Prius III generacji (fot. Toyota)

Trzecia generacja Toyoty Prius (XW30) zadebiutowała w 2009 roku i naszym zdaniem to obecnie najbardziej wart zainteresowania model. Przebiegi rzędu 500 tys. km nie robią na tym modelu większego wrażenia (oczywiście mówimy o normalnie, rozsądnie eksploatowanych pojazdach). Nic zatem dziwnego, że Prius bardzo szybko znajduje nabywców, którymi często są taksówkarze, a duży popyt na ten model winduje ceny na rynku wtórnym. Trzecia generacja wyróżnia się mocniejszym napędem hybrydowym w stosunku do “dwójki” co absolutnie nie oznacza zwiększonego zużycia paliwa. Auto jest równie oszczędne dzięki temu, że Toyota w każdej kolejnej generacji optymalizowała pracę autorskiego systemu hybrydowego. Zajrzyjmy zatem pod maski Toyoty Prius II i III.

Toyota Prius II i III – który napęd jest bezpieczny?

Spalinowa jednostka z przodu, akumulator trakcyjny z tyłu, w sąsiedztwie tylnej kanapy – schemat Toyoty Prius II generacji (fot. Toyota)

Odpowiedź na tak postawione pytanie jest bardzo prosta: każdy. Zarówno druga, jak i trzecia generacja Priusa oferowana była tylko z jedną odmianą napędu. W starszym Priusie II pod maską pracuje zespół składający się z wolnossącego, czterocylindrowego benzyniaka 1.5 VVTi pracującego w zmodyfikowanym, oszczędnym cyklu Atkinsona. Jednostka ta dysponuje mało imponującą dziś mocą 78 KM i 115 Nm momentu obrotowego. Wspiera ją silnik elektryczny co pozwala podnieść systemową moc auta to 110 KM, co okazuje się wartością w zupełności wystarczającą do jazdy w mieście. Największym atutem tego napędu jest oczywiście zużycie paliwa – w mieście rzadko kiedy przekracza 5 l/100 km.

Toyota Prius III generacji zyskała silnik spalinowy o większej pojemności i mocy, ale zużycie paliwa nie wzrosło (fot. Toyota)

W przypadku Toyoty Prius III generacji japońscy inżynierowie zastąpili silnik o pojemności 1.5 litra jednostką 1.8 litra o większej mocy (99 KM i 142 Nm momentu obrotowego). Dalej mamy cztery cylindry, cykl Atkinsona i wsparcie jednostki elektrycznej, co tym razem daje nam moc systemową na poziomie 136 KM. Mimo większej mocy układ napędowy Priusa 3. generacji wcale nie jest bardziej paliwożerny od poprzednika – to bardzo oszczędne i trwałe pod względem mechaniki auto.

Toyota Prius II generacji oferuje przyzwoity komfort podróży, ale wysokim pasażerom może przeszkadzać opadający dach, kiepska jest też widoczność do tyłu (fot. Toyota)

Tak naprawdę przekroczenie 5 litrów na setkę ma miejsce jedynie w sytuacjach, kiedy ruszymy Toyotą Prius na trasę szybkiego ruchu. Jednak szybkiej jazdy to auto po prostu nie lubi, taka podróż jest też średnio przyjemna, bo skrzynia bezstopniowa utrzymuje pracę silnika spalinowego na wysokich obrotach, co nie tylko wpływa na wyższe spalanie, ale i stwarza dyskomfort akustyczny w kabinie. Zresztą, ten sam napęd co w Priusie III trafiał także do Toyoty Auris II generacji czy Lexusa CT.

Kokpit Toyoty Prius II generacji nawet dziś prezentuje się przyzwoicie, choć grafika wyświetlaczy już odstaje od dzisiejszych standardów (fot. Toyota)

W obu omawianych generacjach Priusa napęd przenoszony jest wyłącznie na przednią oś za pośrednictwem bezstopniowej przekładni planetarnej napędu Hybrid Synergy Drive. Zainteresowanych dokładniejszymi szczegółami technicznymi na temat tej skrzyni i samego napędu odsyłam do naszego wcześniejszego materiału o hybrydach Toyoty.

Taka ciekawostka: Toyota Prius III generacji ma w kokpicie więcej fizycznych przycisków niż poprzedniczka (fot. Toyota)

Jak to działa? Toyota Hybrid Synergy Drive bez tajemnic

Toyota Prius II i III – co się psuje?

Akumulator trakcyjny Toyoty Prius III generacji – bateria używanego Priusa to pierwsze, co warto sprawdzić. Na szczęście koszty regeneracji nie są absurdalnie wysokie (fot. Toyota)

Żaden Prius nie lubi długich postojów. To auta o wysokiej trwałości i niekłopotliwe w eksploatacji, ale pod warunkiem, że często z nich korzystamy (stąd taka popularność wśród taksówkarzy). Jeżeli rzadko jeździcie i spodziewacie się, że auto może nawet tygodniami stać nieuruchamiane, nie kupujcie Priusa! Długie przestoje są fatalne dla baterii hybrydowego napędu. To nie jest plug-in, zatem nie da się naładować baterii np. do 80 proc. by przygotować pojazd na dłuższy postój. Ładowaniem steruje sam komputer hybrydowego napędu, który “nie wie”, że planujemy dłuższy postój. W efekcie gdy taki nastąpi, w akumulatorze trakcyjnym Priusa może nastąpić znacząca degradacja ogniw, co wymusi albo regenerację baterii, albo wręcz jej wymianę. Na szczęście regeneracja ogniw w Priusie nie musi być koszmarem finansowym właściciela – koszt to ok. 1500 – 2500 zł, zależnie od liczby ogniw wymagających interwencji fachowców. W wielu innych modelach hybrydowych operacja ta jest znacznie droższa.

Możliwości bagażowe Toyoty Prius były niezłe: 408 – 1210 litrów w Toyocie Prius II generacji (na zdjęciu) oraz 445 – 1545 litrów w Priusie III (fot. Toyota)

Znaczne przebiegi wielu Priusów oznaczają, że warto przy zakupie sprawdzić stan falownika, warto też upewnić się co do stanu elektrycznej pompy cieczy chłodzącej. Prius nie ma sprzęgła, rozrusznika czy alternatora, zatem o “zepsuciu się” tych elementów można zapomnieć. Sprawdźmy hamulce, bo spokojnie traktowany Prius hamuje głównie silnikiem (rekuperacja), zatem hamulce są de facto nieużywane i mogą być w znacznym stopniu skorodowane – to jednak łatwo da się zauważyć. Skoro mowa o korozji, to auto japońskie – jeżeli poprzedni właściciel nie zadbał o dodatkowe zabezpieczenie, to najprawdopodobniej rdza może już być widoczna tak w podwoziu jak i na nadwoziu, ale dotyczy to przede wszystkim II generacji Priusa. W przypadku nowszej, III generacji problem z korozją nie jest duży. Owszem mogą pojawić się jakieś naloty “rudej” w podwoziu, ale nic z czym fachowiec nie dałby sobie rady.

Toyota Prius II generacji na targowym pokazie we Frankfurcie lata temu – dziś widać po tym aucie upływ lat we wnętrzu. (fot. Toyota)

W przypadku aut o znacznych realnych przebiegach, warto być przygotowanym na wyższe zużycie oleju silnikowego (zużycie pierścieni olejowych w silniku spalinowym), znamy również przypadku awarii zaworu EGR czy przepalenia się uszczelek pod głowicą, ale co warto jeszcze raz podkreślić, dotyczy to już mocno “zajeżdżonych” egzemplarzy Priusów. Tworzywa w kokpicie Priusów to w większości twarde plastiki, co w kontekście długiej eksploatacji jest raczej zaletą niż wadą, jednak wystarczy wsiąść do niektórych taksówek, by zobaczyć, że stan materiałowej tapicerki wielu Priusów woła o pomstę do nieba, ale to kwestia właściciela, a nie trwałości auta jako takiego.

Toyota Prius II i III – rynek w Polsce

Toyota Prius II generacji to już auto w znacznym stopniu pełnoletnie, ale w porównaniu do analogicznych roczników spalinowych aut z tego segmentu Priusy trzymają cenę (fot. Toyota)

Priusów w Polsce jest coraz więcej, ale paradoksalnie tłoku w ogłoszeniach na Otomoto nie ma. Zarówno w przypadku Priusa II, jak i III generacji naliczyliśmy zaledwie kilkadziesiąt ofert. To efekt popularności tego modelu wśród osób zawodowo zajmujących się przewozem osób. Wystawione auta godne polecenia nie czekają długo na nabywcę. Konsekwencją tego jest też to, że Priusy na rynku wtórnym wcale tanie nie są.

W przypadku starszej, II generacji opisywanego tu modelu, ceny startują od 13 500 zl za zarejestrowane w Polsce egzemplarze, deklarowane jako “nieuszkodzone” z pierwszych lat produkcji. To, delikatnie mówiąc, dużo jak na niemal 20 letnie auto. A to dopiero początek. Widełki cenowe II generacji Priusa kończą się w serwisie Otomoto na kwocie 30 tys. zł za egzemplarz Toyoty Prius II z roku 2006 kupiony w Polskim salonie.

Chcąc mieć możliwość wyboru Priusa III generacji przygotujcie ok. 35 tys. zł. Tylko nie przebierajcie za długo, bo za wami czekają już inni chętni. (fot. Toyota)

Jeżeli jesteśmy zainteresowani nowszą generacją hybrydy Toyoty, to portfele muszą być jeszcze grubsze. W tym przypadku ceny w ogłoszeniach zaczynają się od 28 500 zł (taką kwotę życzy sobie sprzedawca egzemplarza z 2010 roku z wymienionym silnikiem i skrzynią planetarną – znaczy się tzw. “składak”, auto z jednej strony niby jeździło na taxi, a z drugiej ma przebiegu raptem 180 tys. km – ktoś tu lubi opowiadać bajki…). Poszukując bardziej obiecujących egzemplarzy należy być przygotowanym na kwoty przekraczające 32 tys. zł. Najdroższy egzemplarz jaki znaleźliśmy w serwisie Otomoto kosztował 72 900 i był to egzemplarz z dealerskiego programu sprzedaży aut używanych Toyoty – Pewne Auto. Rocznik 2014. Więcej o programach dealerskich znajdziecie poniżej.

Kupujesz auto używane? Zobacz program sprzedaży aut używanych marki Toyota

Total
1
Shares