7-osobowe SUV-y za 50 000 zł. Jakie auto dla dużej rodziny?

Na rynku wtórnym znajdziemy mnóstwo modeli spełniających oczekiwania licznych rodzin. Obok nudnych vanów, warto zwrócić uwagę na niezmiennie popularne SUV-y w wersjach siedmioosobowych. Użytkownicy docenią wszechstronny charakter i w większości przypadków prosty napęd 4×4, bogate wyposażenie oraz wysoką pozycję za kierownicą. Najmłodsi pasażerowie także będą zadowoleni z perspektywy oglądania świata przez panoramiczne okno dachowe.
Należy jednak pamiętać, że podniesione auta, zwłaszcza te z metką premium, wymagają większych nakładów serwisowych. Droższe są opony i szybciej zużywają się hamulce z uwagi na wysoką masę własną pojazdu. Z drugiej strony, zyskujemy komfort i poczucie bezpieczeństwa. W autach z napędem na cztery koła, z powodzeniem zjedziemy z utwardzonych szlaków. Ponadto, za 50 tysięcy zł możemy nieźle poszaleć na rynku wtórnym. Postanowiliśmy przybliżyć Wam osiem, ciekawych naszym zdaniem propozycji.

Rodzinne auta do 50 000 zł. Te samochody mogą ci się spodobać

Volvo XC90 I

Volvo XC90 I
Volvo XC90 I (fot. Volvo)

Wielką popularnością i uznaniem kierowców niezmiennie cieszy się pierwsza generacja Volvo XC90. Flagowy SUV Szwedów dostępny był od 2002 do 2016. 50 tysięcy wystarczy na kupno egzemplarza z lat 2008-2010. Nadwozie doskonale zabezpieczono przed korozją, podobnie trwałe okazuje się wnętrze. Przy odrobinie troski, skórzana tapicerka nawet po imponujących przebiegach prezentuje się nienagannie. Kabina mieści cztery dorosłe osoby w pełnym komforcie, jak i dwie kolejne na rozkładanych z podłogi bagażnika krzesełkach. Lista dodatków, obok szeregu systemów dbających o nasze bezpieczeństwo zawiera: pełną elektrykę, klimatyzację automatyczną, szyberdach, skórzaną tapicerkę, niezłe nagłośnienie i komputer pokładowy.
Mechanicy polecają diesla 2.4 D 163-200 KM lub benzynowe 2.5 Turbo 210 KM, 3.2 R6 243 KM i 4.4 V8 315 KM. Co ciekawe, wersja 8-cylindrowa została opracowana przez inżynierów Yamahy. Trzeba pamiętać, że potrafi wytworzyć wir w baku.

Toyota Highlander. Największy SUV od Toyoty

Audi Q7 I

Audi Q7
Audi Q7 I (fot. Audi)

Dużym zainteresowaniem cieszy się także pierwsze wcielenie Audi Q7. Model produkowany był od 2005 do 2015. Przytłaczające rozmiarami nadwozie wykonano ze wzorową dbałością o detale. Wnętrze wykończono z typowym dla Audi pietyzmem, wykorzystując materiały odporne na zużycie. W pierwszych dwóch rzędach siedzeń miejsca nie zabraknie nikomu. Podróż na dwóch dodatkowych siedziskach zostawmy dla najmłodszych. W kwestii wyposażenia, Q7 przeważnie oferuje skórzaną tapicerkę, klimatyzację automatyczną, multimedia sterowane systemem MMI, stały napęd 4×4, firmowe nagłośnienie i panoramiczne okno dachowe.
Wszystkie benzynowe silniki dysponują wtryskiem bezpośrednim, co przekreśla sens ekonomiczny montażu instalacji gazowej – 3.6 V6 FSI 280 KM i 4.2 V8 FSI 350 KM. Alternatywą jest doceniany, lecz kosztowny w serwisowaniu diesel 3.0 V6 TDI generujący 204-245 KM. Odwdzięcza się jednak wysoką kulturą pracy i dobrą dynamiką.

A może coś innego zamiast SUV-a?

Land Rover Discovery III

Land Rover Discovery III
Land Rover Discovery III (fot. Land Rover)

50 tysięcy złotych wystarczy również na trzecią generację Land Rovera Discovery. Brytyjski globtroter produkowany był od 2004 do 2009. Producent postawił na zupełnie nową konstrukcję. Ramę zintegrowano z nadwoziem, co istotnie poprawiło zachowanie auta na utwardzonych drogach. Wnętrze zaskakuje przestrzenią i bogatym wyposażeniem. Oczywiście, miejsca w trzecim rzędzie siedzeń są przeznaczone jedynie dla niskich osób. Wśród dodatków wymienić możemy panoramiczne okno dachowe, klimatyzację, systemy wsparcia kierowcy, pneumatyczne zawieszenie, nawigację i tempomat.
Moc zawsze trafia na cztery koła. Do wyboru mamy francuskiego diesla 2.7 V6 TD 190 KM lub benzynowe 4.0 V6 od Forda i 4.4 V8 o mocy 300 KM autorstwa Jaguara.

Kia Sorento II

Kia Sorento II
Kia Sorento II (fot. autogaleria.hu))

Od 2009 do 2014 produkowana była druga generacja Kii Sorento. Tym razem Koreańczycy zrezygnowali z terenowego charakteru, zastępując ramę samonośną konstrukcją. Estetyczne nadwozie nie ma problemów z korozją, a po latach płowieją jedynie zderzaki i lusterka. Wnętrze wykończono twardymi, podatnymi na zarysowania plastikami. Pozytywnie zaskakuje wytrzymałość tekstyliów. W pierwszym i drugim rzędzie siedzeń nawet wysokie osoby znajdą dogodną pozycję do jazdy. W trzecim rzędzie awaryjnie upchniemy kolejne dwie osoby. Na liście często spotykanych dodatków mamy kamerę cofania, panoramiczne okno dachowe, skórzaną tapicerkę, klimatyzację, nawigację i sześciostopniowy automat.
W ogłoszeniach przeważają diesle 2.0 CRDI 150 KM i 2.2 CRDI 197 KM. Cennik w Europie uzupełniał benzyniak 2.4 o mocy 177 KM. W egzemplarzach sprowadzonych z USA znajdziemy wolnossące 3.5 V6 o mocy 278 KM. Każda z propozycji jest warta grzechu.

Dodge Durango III

Dodge Durango III
Dodge Durango III (fot. FCA/Stellantis)

Ciekawą propozycją jest także trzecia generacja Dodga Durango, produkowana od 2010. Tym razem konstrukcję modelu oparto o nadwozie samonośne, nie zaś o ramę znaną z pickupa Dakota. Dzięki temu Amerykanin zyskał iście osobowy charakter. Dynamicznie zaprojektowane nadwozie wciąż wgląda świeżo i okazale. W kabinie znajdziemy mnóstwo miejsca dla licznej rodziny. Co istotne, także w trzecim rzędzie jest sporo przestrzeni. Jak przystało na auto amerykańskie, dostajemy do dyspozycji bogate wyposażenie i ogromną liczbę schowków czy uchwytów na napoje.
Pamiętajmy, że Durango oferowany był także w uboższej wersji tylko z tylnym napędem. Pod maskę trafiały wolnossące benzyniaki 3.6 V6 294 KM i 5.7 V8 Hemi 364 KM. To pancerne jednostki, którym niestraszne potężne przebiegi.

Nissan Pathfinder II

Nissan Pathfinder II
Nissan Pathfinder II (fot. autogaleria.hu)

Kolejną wartą zainteresowania propozycją jest Nissan Pathfinder drugiej generacji. Model produkowano od 2005 do 2016 w oparciu o architekturę Navary, z której pochodzi rama, układ jezdny, deska rozdzielcza i jednostki napędowe. Bolączką modelu jest słabe zabezpieczenie antykorozyjne ramy, która po latach, w skrajnych przypadkach, potrafi się złamać. Ratunkiem są wyprzedzające zabiegi konserwujące i wzmacniające konstrukcję. We wnętrzu wygospodarowano siedem miejsc, z czego dwa ostatnie nie gwarantują wielkiej wygody podróżowania. Zastosowane tworzywa są wytrzymałe i twarde. Na pokładzie często spotkamy klimatyzację, pełną elektrykę, nawigację, skórzaną tapicerkę i dopracowane nagłośnienie.
Moc trafia standardowo na tylne koła. Na luźnych nawierzchniach kierowca ma możliwość uruchomić także napęd przedniej osi. Pod maskę trafiały trzy jednostki napędowe – diesel 2.5 dCi 171-190 KM, 3.0 V6 dCi 238 KM i wolnossący 4.0 V6 269 KM.

Mitsubishi Outlander III

Mitsubishi Outlander III
Mitsubishi Outlander III (fot. Mitsubishi)

Prawdziwym rynkowym weteranem jest trzecia generacja Mitsubishi Outlandera. Japoński SUV produkowany jest od 2012, po drodze przechodząc tylko delikatne liftingi. W przeciwieństwie do poprzednika tym razem producent wyraźnie poprawił zabezpieczenie antykorozyjne nadwozia — teraz rdza jest okazjonalnym problemem. Wnętrze wykonano solidnie z użyciem trwałych materiałów, niestety twardych i sprawiających kiepskie wrażenie. Na liście dodatków — klimatyzacja, archaiczna nawigacja, komputer pokładowy, szyberdach, skórzana tapicerka i liczne systemy wsparcia kierowcy.
Nasz budżet pozwoli na kupno wersji z silnikiem diesla 2.2 DI-D o mocy 150 KM. To niezła propozycja cechująca się wysoką kulturą pracy i oszczędnym traktowaniem zawartości zbiornika paliwa.

Chevrolet Captiva

Chevrolet Captiva
Chevrolet Captiva (fot. autogaleria.hu)

Dużą popularnością na europejskim rynku, w tym w Polsce, cieszył się Chevrolet Captiva. W cenie auta kompaktowego w ubogiej specyfikacji mogliśmy kupić masywnego SUV-a z pełnym wyposażeniem, co przekonało wielu kierowców. Model produkowany był w Korei w latach 2006-2018. Nadwozie przyzwoicie zabezpieczono przed korozją. Wnętrze prezentuje typowo koreańską jakość wykonania. Podobnie jak w Kii, spotkamy tu twardy, tandetny plastik i skóropodobny materiał. Przestrzeni w dwóch rzędach jest pod dostatkiem. Rzecz jasna, dwa dodatkowe siedziska spełnią oczekiwania tylko niskich i wygimnastykowanych pasażerów. Bardzo często spotkamy egzemplarze wyposażone w skórzaną tapicerkę, klimatyzację automatyczną, panoramiczne okno dachowe, nawigację i komputer pokładowy.
Co istotne, bez większego trudu znajdziemy Captivę pochodzącą z polskiej sieci sprzedaży. Pod maskę trafiały udane diesle 2.0 D 127-150 KM i 2.2 D 163-184 KM. Miłośnicy silników benzynowych mają do wyboru słabowitą jednostkę 2.4 136-164 KM lub paliwożerne 3.2 i 3.0 V6 o mocy 230 i 258 KM.

Total
1
Shares