Opel Corsa Elegance vs Peugeot 208 GT – (prawie) to samo, ale zupełnie inaczej – Test

Opel Corsa Elegance i Peugeot 208 GT. Ta sama platforma, te same silniki (ale o różnej mocy), ale jakże odmienny styl. Co warto wybrać?

Segment B to auta miejskie oferujące jednak wiele zalet większych modeli kompaktowych. Nic dziwnego, że samochody tej klasy cieszą się popularnością, a rynek oferuje znaczną podaż modeli. Mieliśmy okazję porównać dwa modele, które choć technicznie są bardzo blisko spokrewnione (Opel i Peugeot to dziś jeden koncern), to jednak stanowią zupełnie odmienne propozycje. Która jest lepsza? Oto zgrabny i lubiany mieszczuch, jakim jest Opel Corsa Elegance i auto o bardziej wyrazistym charakterze: Peugeot 208 GT.

A może elektryczna Corsa-e? Przeczytaj o tym samochodzie

Wygląd to rzecz gustu, ale…

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Choć oba powyżej widoczne auta mają przyciemniane szyby, spojler nad tylną szybą, czarne lusterka boczne, czy czarne obramowania bocznych szyb (Opel tylko w górnej części), to nie sposób odmówić bardziej sportowego wzornictwa Peugeotowi. 208 z profilu prezentuje się bardziej zawadiacko. Jednak jeszcze większe różnice zobaczymy, gdy spojrzymy na oba auta z przodu.

Nieco większy Peugeot? Zobacz naszą recenzję modelu 3008

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Choć to Corsa ma markowane wloty powietrza w pasie przednim, to jednak ledowe kły w Peugeocie 208, “szeroki uśmiech” pokaźnego grilla i charakterystyczne dla francuskiej marki potrójne paski dziennych LED-ów prezentują się zdecydowanie bardziej krzykliwie. Celowo nie wartościujemy tego wyglądu, widać które auto wygląda groźniej, niemniej wielu klientów wybierze mocniej stonowaną i spokojniejszą stylistykę Corsy.

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pod względem gabarytów oba pojazdy to ten sam segment, na dodatek, technicznie rzecz biorąc to “bliźniaki”. Oba auta oparto na tej samej platformie PSA CMP (EMP1), czyli Common Modular Platform, którą PSA pierwotnie zbudowało właśnie dla Peugeota 208. Co prawda Opel Corsa najnowszej generacji miał pierwotnie bazować na zupełnie innej konstrukcji, ale przejęcie marek Opel i Vauxhall przez francuskie PSA całkowicie zmieniło te plany i ujednoliciło konstrukcyjnie oba auta. Opel Corsa jest minimalnie dłuższy od Peugeota 208 (4060 mm wobec 4055 mm). Co ciekawe, minimalnie różni się także rozstaw osi, ale tu już na korzyść 208-ki (2540 mm wobec 2538 mm w Oplu). Czy te drobne różnice mają znaczenie dla przestrzeni wewnątrz? Nie.

Wnętrze – ergonomia poprawna, styl jakże odmienny

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Ilość miejsca w pierwszym rzędzie w obu testowanych modelach jest podobna, siedzenia i w Corsie i w 208. są regulowane manualnie, a zakres tej regulacji jest taki sam. Nie zabrakło też podłokietnika. Jednak nieco wygodniej siedzi się w Peugeocie. Boczki foteli są dłuższe i lepiej obejmują ciało, fotel kierowcy w Peugeocie 208 ma też delikatnie wydłużone podparcie ud (nieregulowane), czego w Oplu zabrakło. Natomiast pod względem stylu i wykończenia w kabinie, Peugeot 208 prezentuje się znacznie lepiej od Corsy, która jest po prostu bardziej monotonna.

Z tyłu tak samo ciasno

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Roślejszym pasażerom nie radzimy podróżować na tylnej kanapie, szczególnie, gdy w planie jest dłuższa podróż. Jeżeli macie do 180 cm wzrostu jeszcze się zmieścicie, będzie miejsce nad głową w obu autach, ale już kolana będą wbijać się w podobnie wyprofilowane w testowanych samochodach oparcia przednich foteli. Cóż, to segment B – nikt nie oczekiwał przestronności limuzyny. Nie sposób też pominąć obecności klimatyzacji (zwłaszcza że w trakcie testów było upalnie). Jest ona automatyczna, dwustrefowa w 208 i jednostrefowa w Corsie.

Możliwości ładunkowe – niemal identyczna pojemność

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Oba auta oferują podobne możliwości w zakresie przewożenia bagaży. Pojemności bagażników Peugeota 208 i Opla Corsy to odpowiednio: 311 i 309 litrów. Te 2 litry różnicy na niekorzyść Corsy są kompletnie pomijalne. W obu autach mamy możliwość złożenia oparć tylnej kanapy (w stosunku 40/60) i w obu ta kanapa po złożeniu tworzy wyraźny schodek na podłodze tak uzyskanej przestrzeni, pod względem oświetlenia, haczyków i innych udogodnień oba auta prezentują podobny, żeby nie powiedzieć – identyczny – poziom.

Kokpit i wyposażenie – plus dla Peugeota 208

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Choć to Corsa ma w testowanej wersji w nazwie Elegance to punkt za elegancję kokpitu należy się francuskiej marce. Do spasowania elementów kokpitu, czy jego ergonomii w Corsie nie mamy zastrzeżeń, bo jest poprawnie pod tym względem, ale od wersji Elegance oczekiwaliśmy nieco ciekawszych detali. W obu autach konsola centralna jest zauważalnie nachylona w stronę kierowcy. W obu autach mamy ekrany zarówno przed kierowcą, jak i w centralnej części deski rozdzielczej. Tu również wygrywa Peugeot – przestrzenny wirtualny kokpit (cyfrowe zegary na dwuwarstwowym wyświetlaczu) wygląda znacznie lepiej i przekazuje dużo więcej informacji niż nieco siermiężny ekran wirtualnych zegarów w Oplu Corsie.

Napęd – ta sama pojemność, różny poziom mocy

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Od razu uspokajamy – oczy Was nie mylą, pod maskami testowanych mieszczuchów pracuje ten sam, benzynowy, turbodoładowany, rzędowy, trzycylindrowy silnik z rodziny PureTech zbudowany przez PSA. Ma on pojemność 1,2 litra. W przypadku naszej Corsy był to motor EB2ADTD o mocy 100 KM i 205 Nm. Natomiast w testowanej 208. znajdował się silnik EB2DTS generujący do 130 KM mocy i 230 Nm. Na dodatek 208. nie tylko była mocniejsza, ale też w niej moc silnika przekazywana była na oś przednią za pośrednictwem automatycznej ośmiostopniowej skrzyni EAT8. W testowanym Oplu Corsie do naszej dyspozycji był sześciostopniowy manual. W obu silnikach maksymalna moc jest uzyskiwana przy tej samej prędkości obrotowej 5500 obr./min. Również największy moment obrotowy uzyskujemy od identycznego progu 1750 obr./min. Konstrukcja zawieszenia w obu pojazdach jest podobna, z przodu mamy kolumny McPhersona, z tyłu klasyczną belkę skrętną. Czy spora różnica mocy jest odczuwalna w jeździe?

Jazda – na papierze szybszy jest Peugeot 208, ale…

Różnica 30 KM z jednej strony realnie wpływa na dynamikę jazdy. Wyraźnie to też widać, gdy porównamy czas sprintu do setki w obu autach. Peugeot 208 osiągnie 100 km/h w czasie 8,7 sekundy. Opel Corsa 1.2 Turbo 100 KM potrzebuje na to samo niespełna 10 sekund (katalogowo 9,9), tyle, że wyciąganie wniosków na temat dynamiki tylko na podstawie tych wskazań byłoby absurdem. Oba samochody zapewniają dobrą żwawość w warunkach miejskich, pamiętajmy, że w testowanej 208 pracował automat, natomiast w Corsie mieliśmy manual. Jakie to ma znaczenie? Ano takie, że Corsą chcąc mieć podobną dynamikę po prostu dłużej przeciągaliśmy biegi. W Peugeocie o zmianę dbał automat. W efekcie nasze testowe spalanie było wyższe w słabszym aucie. Opel zużył nam średnio w mieszanych trasach 6,7 l/100 km. Peugeot 208 zadowolił się 6,4 l/100 km.

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT, mimo większej mocy, w teście zużył nam nieco mniej paliwa – to zasługa efektywnie pracującej automatycznej skrzyni (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Warto też nadmienić, że choć Peugeot 208 w testowanej wersji to najmocniejsza obecnie dostępna tego auta, do tego poziom wyposażenia GT sugeruje coś sportowego. W istocie trzeba jasno powiedzieć – hot hatch to nie jest. Owszem, auto potrafi żwawo reagować na gaz (szczególnie w trybie Sport – zresztą ustawienia trybu jazdy są tylko w 208. W Corsie nie mamy takiej możliwości), sprawnie przyśpiesza, dobre są też hamulce, ale to nie jest ścigant, tylko normalny pojazd do auta dla kierowców lubiących prowadzić bardziej dynamicznie. Podobne zdanie mamy o Oplu, który mimo słabszego silnika i braku trybów jazdy, subiektywnie niespecjalnie odstaje dynamiką od kuzyna z Francji. Gdzie tkwi tajemnica? W masie – Opel Corsa jest lżejszy od Peugeota 208. Oba auta prowadzą się pewnie, zachowują dobrą stabilność także przy prędkościach autostradowych, choć formalnie to auta do miasta, nic nie stoi na przeszkodzie by wybrać się nimi w dłuższą trasę, najlepiej we dwójkę.

Technika – znowu na korzyść Peugeota 208

Cyfrowe zegary w Oplu Corsie wyglądają ubogo (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

O różnicy w wirtualnych zegarach pomiędzy obydwoma autami już wspominaliśmy – pod tym względem Opel rozczarowuje. Przestrzenny kokpit w 208 może wywołać efekt “wow”, natomiast Corsa to co najwyżej westchnienie “ehh, coś widać”. Ponadto choć zarówno Corsa i 208. wyposażone były w gniazdka USB (typu A, tego wciąż najpopularniejszego), to już pasażerowie tylnych siedzeń swoje telefony podładowali by już tylko w 208. Nasz egzemplarz Corsy Elegance gniazd USB z tyłu był pozbawiony.

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT i bajer – nawigacja na przestrzennym wirtualnym kokpicie (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pod względem technologicznego wyposażenia Peugeot wyprzedza niemieckiego kuzyna. W 208. znaleźliśmy np. monitorowanie martwego pola obserwacji, czego w Oplu nie było. Peugeot 208 GT ma też w standardzie czujniki parkowania z przodu i z tyłu oraz kamerę cofania z udawanym widokiem dookólnym (komputer “gromadzi” obraz otoczenia w miarę cofania). Co prawda nasz egzemplarz Corsy też był w nie wyposażony, ale był to opcjonalny pakiet Parking Plus za 2500 zł. Nawigację mieliśmy tylko w 208 (mapa może być prezentowana nie tylko na ekranie centralnym, ale też na przestrzennym wirtualnym kokpicie przed kierowcą). Nasz egzemplarz Corsy był jej pozbawiony, stosowna opcja kosztuje 3000 zł i – nasza rada – nie warto. Działa Apple Car Play i Android Auto.

Oba samochody oferują także szereg systemów wsparcia kierowcy – mamy tempomat, rozpoznawanie znaków, automatyczne światła (czujnik zmierzchu), automatyczne “długie”, czujnik deszczu, czy system ostrzegania przed kolizją. W Peugeocie 208 GT standardem jest uruchamianie auta z przycisku, w przypadku Corsy Elegance to opcja, która w naszym egzemplarzu była nieobecna – auto uruchamialiśmy klasycznie – z kluczyka.

Ceny i werdykt – Corsę wybiorą księgowi, Peugeota 208 GT ci, którym zależy na stylu

Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Zacznijmy od cen. Bazowo Opel Corsa startuje w cenniku marki w Polsce już od 55 390 zł za wersję z silnikiem 1.2 o mocy 75 KM łączonym z 5-biegowym manualem. Auto, które testowaliśmy czyli 100-konna, sześciobiegowa odmiana w linii wyposażeniowej Elegance startuje od 73 190 zł. Nasz egzemplarz był jeszcze doposażony w przyciemniane szyby, szary lakier metaliczny, jednostrefową klimatyzację automatyczną, pakiet zimowy (podgrzewane przednie fotele oraz kierownica, dodatkowo obszyta skórą) oraz pakiet Parking Plus (czujniki z przodu i z tyłu + panoramiczna kamera cofania). Wszystko to podnosi cenę testowanego egzemplarza do kwoty 81 540 zł. Sporo, prawda?

Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Peugeot 208 GT (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Jeżeli zatem pomyśleliście “dużo! Wolę Peugeota!”, to wstrzymajcie konie, bo w przypadku francuskiej propozycji z segmentu B ceny bazowej odmiany Peugeot 208 Like PureTech 75 S&S z 5-biegowym manualem startują co prawda od 60 300 zł, ale już testowana przez nas wersja napędowa na poziomie wyposażenia GT zaczyna się od 101 300 zł (!). A to przecież jeszcze nie koniec, bo testowany egzemplarz był dodatkowo doposażony w bezprzewodową ładowarkę smartfona, podgrzewane fotele przednie, system park assist (automatyczne parkowanie, same czujniki i kamera 180° to standard w GT), bezkluczykowy dostęp i rozruch oraz – przyznajemy – naprawdę ładny czerwony lakier Elixir. Całość podnosi kwotę zakupu widocznego na naszych zdjęciach egzemplarza do 106 800 zł. To ponad 25 tys. zł różnicy. Teraz już rozumiecie, czemu Corsę wybiorą księgowi odpowiedzialni za zakupy w firmach, a Peugeota 208 GT użytkownicy ceniący sobie zaproponowany przez Francuzów styl.

Total
0
Shares