Test: Fiat 500e (RED). Właśnie zmieniłam zdanie
Wpuszczona jak dzik w maliny i spocona z nerwów, jak chomik w kółku, informuję Was, Szanowni Czytelnicy, że jeśli ten artykuł skończy się nagle, oznaczać to będzie śmierć rychłą autorki lub baterii Fiata 500e na trasie Warszawa - Kurozwęki. Po raz pierwszy za kierownicą auta elektrycznego, z przekonaniem, że połączenie kobiety i technologii nie zawsze […]








