Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Top 20 – jaki samochód elektryczny kupić?

Jaki samochód elektryczny kupić? To pytanie zadaje sobie coraz więcej osób. Różne potrzeby, portfele kryteria wyboru, oto nasze propozycje.
Jaki samochód elektryczny kupić? Oto nasze 20 propozycji (fot. Shutterstock)

Coraz więcej osób w Polsce decyduje się na zakup samochodu elektrycznego. W pierwszej kolejności wyboru takiego dokonują te osoby, które po prostu mają gdzie ładować takie auto. Jednak tutaj zastanawiamy się nie nad tym, czy kupić auto elektryczne, lecz jaki samochód elektryczny kupić. Wybór na rynku spory, ale znamy też dane rynkowe, a te z kolei pokazują, które modele cieszą się największą popularnością wśród klientów w 2022 roku. Poniżej nasze Top 20 samochodów elektrycznych w Polsce.

W jaki sposób dokonaliśmy wyboru modeli do poniższego zestawienia? Najważniejszym kryterium była rynkowa popularność danego modelu. Najważniejszym, ale nie jedynym. Pamiętajmy że wyniki sprzedaży, nawet te z pierwszej połowy 2022 roku (czyli najbardziej aktualne), są dość opóźnione, w międzyczasie na rynku, również polskim, pojawiły się inne modele, które mieliśmy okazję poznać i które naszym zdaniem zdecydowanie zasługują na to, by znaleźć się w gronie najlepszych, polecanych przez redakcję samochodów z napędem wyłącznie elektrycznym. Oto nasze Top 20 wynikające z danych rynkowych i eksperckiej wiedzy. Nie polecamy czegoś, czym byśmy nigdy nie jeździli. To żelazna zasada.

Ponadto znajdziecie tu aktualne warianty wyposażenia i ceny poszczególnych, polecanych przez nas modeli samochodów elektrycznych. Zawarliśmy także informacje dotyczące zasięgu i zużycia, ale nie opieraliśmy się tylko na WLTP, lecz – gdy mamy własne doświadczenie w tej materii – dzielimy się z Wami realnym zużyciem, jakie sami uzyskaliśmy w testach danego modelu. Mamy nadzieję, że takie zestawienie ułatwi wybór wymarzonego auta na prąd.

Jaki samochód elektryczny kupić – Tesla Model 3

Tesla Model 3
Tesla Model 3 (fot. Tesla)

Tesla Model 3 to najpopularniejszy samochód elektryczny świata. Króluje w Europie, a także w Polsce jest najchętniej wybieranym modelem w I połowie tego roku. Trudno się dziwić. Magia Elona Muska działa, a same samochody znacznie dojrzały w stosunku do pierwszych fatalnie zmontowanych egzemplarzy sprzed lat. Auto zaskakująco przestronne, z dużym bagażnikiem i systemem cyfrowym, który sprawia, że wielu określa ten pojazd tabletem na kołach. Tesla perfekcyjnie dopracowała oprogramowanie pokładowe swoich aut. To konieczne, bo to właśnie system pozwala sterować każdą funkcją tego auta, przycisków fizycznych tu praktycznie nie ma. Aktualnie w ofercie amerykańskiej marki dostępne są trzy warianty: bazowy Model 3 (od 244 990 zł), Model 3 Long Range (od 284 990 zł) oraz Model 3 Performance (od 305 990 zł). Bazowy model ma napęd tylko na tylną oś i mniejszy akumulator zapewniający wg producenta zasięg do 491 km, najszybsza jest odmiana Performance, przyśpiesza w 3,3 s. do 100 km/h i rozpędza się do 261 km/h. Jej zasięg to 547 km (WLTP). Największy zasięg ma wersja środkowa – Long Range – wynosi on aż 602 km. Wersje wyższe od bazowej mają dwa silniki i napęd na wszystkie koła. Na drogach publicznych bez względu na warunki atmosferyczne i Wasz styl jazdy każdą z odmian pokonacie co najmniej 300 km. Mówimy o jeździe zgodnej z przepisami i ograniczeniami prędkości.

Ford Mustang Mach-E

Ford Mustang Mach-E RWD (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Ford Mustang Mach-E to udany crossover, który z jednej strony oferuje naprawdę imponujący zasięg (wersja z napędem na tył okazała się jedynym elektrykiem, jakim jeździłem, który pokonał moją 360 kilometrową trasę testową zimą bez konieczności doładowania), a z drugiej, szczególnie w topowej wersji GT, zapewni imponującą dynamikę, godną legendarnego emblematu z figurką Mustanga. Aktualnie w ofercie dostępne są trzy wersje: bazowa Mach-E (od 300 700 zł), środkowa Mach-E Premium (od 334 000 zł) po topowego Mach-E GT (od 417 000 zł). Wersja bazowa ma napęd tylko na tył i oferowana jest tylko z mniejszym akumulatorem 75 kWh. Wersja Premium pozwala wybrać pomiędzy akumulatorem 75 kWh, a 98 kWh, jak i napędem RWD, bądź AWD. Natomiast topowa odmiana GT, to już napęd wyłącznie na 4 koła, najmocniejszy układ napędowy i największy akumulator 98 kWh. Wybór wariantu z większym akumulatorem pozwala w optymalnych warunkach pokonać ponad 500 km bez ładowania. Rekordziści uzyskali… ponad 800 km!

Zobaczcie nasze testy różnych wariantów tego modelu:

Jaki samochód elektryczny kupić – Kia EV6

Kia EV6 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Model ten jest najpopularniejszym samochodem koreańskiej marki z napędem elektrycznym. Kia EV6 niedawno gościła w naszej redakcji, auto mile nas zaskoczyło niewielkim zapotrzebowaniem na energię elektryczną, zdecydowanie Koreańczycy odrobili lekcję z projektowania efektywnych systemów zarzadzania energią aut elektrycznych. Do tego pojazd ma instalację 800 V, co pozwala naładować ten pojazd bardzo dużą mocą, problemem jest dostępność odpowiednio szybkich ładowarek. Model ten dostępny jest obecnie w dwóch głównych odmianach, EV6 (od 201 900 zł) oraz mocno usportowionej i dynamiczniejszej EV6 GT (od 339 900 zł). “Cywilna” Kia EV6 dostępna jest z trzema poziomami wyposażenia (bazowy, Plus i GT Line), zakres mocy napędu elektrycznego od 170 KM do 325 KM, mamy również wybór pojemności akumulatora: 58 kWh lub 77,4 kWh. Z kolei topowa, najdroższa wersja EV6 GT ma imponującą moc aż 585 KM i jest oferowana wyłącznie z większym akumulatorem 77,4 kWh. Napęd w tym przypadku jest oczywiście na wszystkie koła, w przypadku słabszych wersji mamy możliwość wyboru wersji z napędem na jedną, tylną oś. Deklarowany zasięg? Od 394 do 528 km zależnie od wersji (wg WLTP), realny w przypadku testowanej przez nas wersji Plus z większym akumulatorem to ok. 400 km.

Poniżej przeczytacie test tego modelu:

Skoda Enyaq iV

Škoda Enyaq iV 60 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Škoda Enyaq iV 60 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pierwszy elektryczny SUV Skody jest w naszym kraju popularniejszy od swojego kuzyna z Wolsfburga, czyli Volkswagena ID.4 i ID.5 (ten drugi ma czeskiego odpowiednika w postaci Enyaq Coupe). Ten elektryczny SUV oferowany jest w czterech odmianach: iV 60, iV 80, iV 80x i Advanced. Do wyboru mamy napęd na jedną lub dwie osie, zakres mocy od 179 KM, poprzez 204 KM do 265 KM. Cenowo model ten stoi w zakresie od 210 150 zł za podstawowy model, aż po 305 000 za topową wersję Skoda Enyaq Sportline Maxx. Zależnie od wersji auto może być wyposażone w akumulator trakcyjny o pojemności 58 kWh lub 77 kWh. Deklarowany zasięg zależnie od wersji wg WLTP wynosi od 396 do 544 km.

Poniżej nasze testy różnych odmian tego modelu:

Jaki samochód elektryczny kupić – Nissan Leaf

Nissan Leaf e+ Tekna (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Nissan Leaf e+ Tekna (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Nissan Leaf to auto, z którym się zaprzyjaźniliśmy podczas naszego testu długodystansowego. Leaf udowodnił swój szeroki zakres kompetencji w najróżniejszych sytuacjach, jeżeli któryś z nas klął, to nie tyle z powodu samego auta, co z powodu kolejnej zepsutej ładowarki na elektromobilnej pustyni jaką jest Polska na tle innych krajów Europy. Auto konstruowane jako elektryczne od podstaw i w pełni dojrzały projekt. Leaf jest aktualnie dostępny w dwóch wariantach mocy: 150 KM i 217 KM. Pojemności baterii w tym modelu to od 39 kWh (raczej tylko do miasta) do 62 kWh (tym można już pojechać i w dłuższą trasę), po drodze były jeszcze warianty z akumulatorami 40 kWh i 59 kWh. Deklarowany zasięg, zależnie od wersji to od 270 km do 385 km. W przypadku wersji 62 kWh bezpiecznie przejedziecie 250 km. Ceny tego modelu kształtują się w zakresie od 155 900 zł do 202 900 zł za topową odmianę.

Z tym modelem spędziliśmy dużo czasu, zobaczcie poniższy materiał:

Nissan Ariya

Nissan Ariya (fot. materiały prasowe)

Kolejny Nissan, ale tym razem “świeżynka”. Nie tak dawno, jeszcze w październiku 2022 mieliśmy okazję jeździć tym modelem i zdecydowanie uważamy, że jest to kandydat na bestsellera. Niestety, w tym przypadku wyjątkowo nie podamy Wam cen, bo… cała pula aut na rok 2022 już została sprzedana, a dla puli na przyszły rok Nissan nie przygotował jeszcze cennika, zatem podawanie starych cen byłoby nieporozumieniem. Auto oferowane jest z trzema wariantami mocy układu napędowego: od 218 KM poprzez 242 KM do 306 KM, przy czym tylko najmocniejsza odmiana ma napęd na wszystkie koła. Dwie wersje wyposażenia Advance i wyższa: Evolve. Ariya nie jest nowszym Leafem, to auto znacznie większe, przestronniejsze, lepiej wyposażone, nowocześniejsze pod każdym względem i… oczywiście droższe. “stary” już nieaktualny cennik kończył się na kwocie 286 900 zł za topową odmianę, przypominam jednak, że na nowe ceny wciąż czekamy. Ariya oferowana jest z dwoma pojemnościami akumulatora: 63 kWh oraz 87 kWh. Deklarowany zasięg wynosi od 403 km do 520 km zależnie od wersji i pojemności akumulatora. W praktyce oceniamy, że 400 km wersją z większym akumulatorem da się zrobić bez problemu.

Nasz materiał o tym modelu:

Jaki samochód elektryczny kupić – Volvo XC40/C40 Recharge

Volvo XC40 Recharge
Volvo XC40 Recharge (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

W przypadku tego auta wybaczcie, nie potrafię być w pełni obiektywny. Od pierwszych jazd tym modelem jeszcze w ubiegłym roku bardzo polubiłem ten pojazd. Jednak siląc się na obiektywizm, Volvo zaoferowało doskonale znany i lubiany skandynawski styl premium z bardzo dynamicznym układem napędowym. Elektryczne SUV-y Volvo oferowane są z dwoma układami napędowymi, jednoosiowym o mocy 231 KM oraz AWD o imponującej mocy 408 KM. Elektryczne C40 wyceniane jest od 226 900 zł do 284 600 zł zależnie od wersji wyposażenia i odmiany układu napędowego. Klienci mogą wybrać również pojemność baterii: 69 kWh lub 78 kWh. Deklarowany zasięg zależnie od wersji wynosi od 420 do 444 km. Realnie 300 km da się uzyskać bez silenia się na ekojazdę.

Poniżej przeczytacie nasze recenzje różnych odmian elektrycznych Volvo:

Renault Megane E-Tech EV

Renault Megane E-Tech elektryczny (fot. materiały prasowe)

Nowe Renault Megane E-Tech w pełni elektryczne to pojazd od podstaw zbudowany jako zeroemisyjny. Kompakt zdecydowanie wart zainteresowania, niektórzy nazywają go crossoverem, bo ma zabudowane nadkola i progi, ale niech was to nie zwiedzie, auto nie ma wielkiego prześwitu nie jest w żadnym razie terenowe, siedzi się dość nisko, prowadzenie też jak w mocnym kompakcie. Samochód ten jest aktualnie wyceniany na kwotę od 169 900 zł do 217 900 zł zależnie od wersji. Auto jest dostępne z dwoma wariantami mocy elektrycznego napędu, bardzo spokojną 131 KM oraz dynamiczną 218 KM. Model występuje aktualnie w trzech różnych wersjach wyposażenia (Equilibre, Iconic i Techno). Możecie też wybrać wielkość akumulatora: 40 kWh lub 60 kWh. Deklarowany zasięg od 300 km do 450 km. Jeździłem odmianą 60 kWh, realnie pokonacie bez problemu 300 km.

Poniżej dodatkowe materiały o tym modelu:

Jaki samochód elektryczny kupić – Fiat 500

Fiat 500 Red (fot. Automotyw)

Ten uroczy maluch na prąd zdobył sobie serca klientów praktycznie w całej Europie. Fiat 500 udowadnia, że małe miejskie auto nie musi być nudne, a może, czy wręcz powinno być stylowe. Jednocześnie trudno, aby w takim przypadku było jednocześnie bardzo tanie. Zakres cenowy tego modelu (oczywiście bierzemy pod uwagę wyłącznie wersje z napędem elektrycznym) to od 122 500 zł do 188 000 zł. Do wyboru mamy wiele wersji nadwoziowych (dwudrzwiowy hatchback, trzydrzwiowy hatchback, jest nawet kabriolet). Dwie wersje mocy elektrycznego układu napędowego: 95 KM i 115 KM. Nie jest to wiele, ale do poruszania tego niewielkiego samochodu wystarczy. Do wyboru są też dwie pojemności akumulatora trakcyjnego: 21,3 kWh oraz 37,3 kWh. Deklarowany zasięg to od 190 km do 305 km, przy czym realnie dobrze jest po 150 km szukać już ładowarki. I to w mocniejszej wersji z większym akumulatorem.

Poniżej więcej o tym modelu:

Audi e-tron/e-tron Sportback

Audi e-tron (fot. materiały prasowe)

Pierwsze, w pełni elektryczne Audi jest też najpopularniejszym zeroemisyjnym modelem w Polsce (przynajmniej według statystyk za I półrocze 2022, wraz z napływem coraz to innych modeli i zwiększaniem elektromobilnej gamy, układ ten może się zmienić). Model klasy premium, więc tanio być nie może. W aktualnym cenniku widełki są szerokie: od 310 700 zł za bazowy, najsłabszy model po 428 500 zł za topową odmianę, przy czym warto pamiętać, że w markach premium paleta dodatkowych opcji jest bardzo bogata, więc przekroczenie kwoty pół miliona złotych nie powinno być specjalnym wyzwaniem dla ambitnego klienta. Dostępny zakres mocy elektrycznego napędu to od 313 KM do 503 KM, zakres dostępnych pojemności baterii od 64 kWh do 95 kWh. Deklarowany przez producenta zasięg to, zależnie od wersji, od 333 km do 449 km. W wersjach z większymi bateriami ładowarki poszukujcie po przejechaniu 300 km.

I dodatkowe materiały o e-tron:

Jaki samochód elektryczny kupić – Porsche Taycan

Porsche Taycan (fot. Michał Beszta-Borowski / Automotyw.com)

Taycan to pierwszy samochód w pełni elektryczny w gamie Porsche i od razu szturmem zdobył rynek. Nie tak dawno Porsche chwaliło się wynikami, podkreślając, że rezultat Taycana byłby jeszcze wyższy, bo to nie popyt, lecz podaż tego modelu jest w tej chwili problemem. W każdym razie Taycan to elektryczny samochód z genami Porsche: doskonałe prowadzenie, dynamika, imponujące osiągi, fenomenalna trakcja, wszystko tu macie. Jednocześnie w wersji Cross Turismo i Sport Turismo, Porsche oferuje też spore pokłady funkcjonalności i walory przewozowe dla bagaży. Cena zależy od wersji i bez opcji dodatkowych kształtuje się w zakresie od 399 000 zł do 823 000, przy czym przekroczenie miliona złotych jest jak najbardziej w zasięgu wymagających klientów. Zakres mocy od 408 KM aż do 761 KM. Pojemność baterii od 71 kWh do 83,7 kWh. Deklarowany zasięg średni WLTP podawany przez producenta to od 407 km do 505 km zależnie od wersji.

Poniżej nasze testy różnych wariantów Taycana:

Opel Corsa-e

Opel Corsa-e Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Opel Corsa-e Elegance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Opel Corsa-e to auto elektryczne na bazie popularnej, spalinowej Corsy. Buda nadwozia jest identyczna bez względu na to, jaki rodzaj silnika kryje się pod maską. W przypadku wersji elektrycznej ceny, zależnie od wersji, kształtują się obecnie w zakresie od 156 000 zł do 176 900 zł. Tak, dobrze przeczytaliście. Opel Corsa-e w topowej wersji jest autem tańszym od mniejszego Fiata 500 w topowej wersji. Cóż, za styl, wyróżniający włoskiego malucha trzeba płacić. Corsa elektryczna nie epatuje tak stylem, ale to funkcjonalne auto do miasta. Samochód ten jest oferowany tylko z jednym wariantem napędu elektrycznego o mocy 136 KM z napędem na przednią oś. Nie mamy też wyboru pojemności baterii, która zawsze wynosi 50 kWh. Deklarowany zasięg WLTP średni to 330 km. Realnie? Po 200 km warto rozglądać się za ładowarką.

Poniżej nasze testy różnych wariantów tego modelu:

Jaki samochód elektryczny kupić – Audi Q4 e-tron

Audi Q4 Sportback e-tron 40 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Audi Q4 Sportback e-tron 40 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Audi Q4 e-tron to samochód zbudowany na tej samej platformie konstrukcyjnej MEB co np. VW ID.4, VW ID.5, Skoda Enyaq iV, Skoda Enyaq iV Coupe. Z tych wszystkich modeli Audi jest najbardziej premium, ale z punktu widzenia techniki to bardzo podobne auto do wymienionych kuzynów z Grupy Volkswagena. W cenniku marki model ten startuje od 212 300 zł a topowa odmiana to wydatek (bez licznych opcji dodatkowych) 289 700 zł. Co warto zauważyć, topowa wersja Audi Q4 e-tron jest tańsza od… topowej wersji Skody Enyaq iV (!). Pojemność baterii 51,5 kWh lub 77 kWh, zakres mocy od 170 KM do 299 KM. Deklarowany zasięg to, zależnie od wersji, od 341 km do 532 km.

Poniżej dodatkowe materiały:

BMW i4

BMW i4 (fot. BMW)

BMW i4, rozpoznawalne dzięki charakterystycznym nerkom, o których już nic nie napiszę, bo auto na żywo prezentuje się świetnie. Tak samo też jeździ. W kabinie czuć premium i pod tym względem bawarczycy nie zawodzą. Owszem, w naszym porównaniu BMW i4 M50 wypadło nieco gorzej od Taycana GTS, ale pamiętajmy, że testowane i tak bardzo mocne BMW na prąd było dwukrotnie tańsze od porównywanego z nim Taycana GTS. Świetny samochód dla klientów z odpowiednio wypchanym portfelem. Cenowo BMW i4 mieści się w aktualnym cenniku w zakresie od 240 000 zł za bazowe i4 do 350 000 za bazowe i4 M50. Zakres mocy od 340 KM do 544 KM. Akumulator 83 kWh, deklarowany zasięg od 510 do 590 km.

Więcej o tym modelu w poniższym porównaniu:

Jaki samochód elektryczny kupić – Mercedes EQA

Mercedes EQA 250 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Mercedes EQA 250 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Mercedes EQA to najmniejszy modele z elektromobilnej dywizji Mercedes-EQ niemieckiego producenta. Najmniejszy, ale wcale nie mały. Przy długości 4463 mm, auto jak najbardziej wpasowuje się w segment C-SUV. W aktualnym cenniku model ten startuje od 223 500 zł do 278 298 zł, przy czym – jak to w niemieckich markach premium – w katalogu mamy jeszcze w bród płatnych dodatków. Układ napędowy Mercedesa EQA, zależnie od wersji oferuje od 190 do 292 KM, baterię mamy tu jedną o pojemności 66,5 kWh. Deklarowany przez producenta zasięg to od 424 do 430 km zależnie od wersji.

Poniżej nasz test tego modelu:

Tesla Model Y

Tesla Model Y Long Range (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Tesla Model Y Long Range (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Tesla Model Y jest klasyfikowana jako kompaktowy SUV, choć nie wygląda na SUV-a, jednak pod względem przestronności i funkcjonalności mało który C-SUV jest w stanie z nią konkurować. Cenowo widełki mieszczą się w zakresie od 274 990 zł do 329 990 zł, zakres dostępnych mocy to od 204 KM do 514 KM. Pojemności baterii to, zależnie od wersji 57,5 kWh, 70 kWh lub 76 kWh. Deklarowany zasięg od 430 km do 507 km. Realnie jesteście w stanie przejechać 350 km i wówczas warto już szukać punktu ładowania.

Po więcej informacji zapraszam do naszego testu:

Jaki samochód elektryczny kupić – BMW iX

BMW iX xDrive40 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
BMW iX xDrive40 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

BMW iX to duży, luksusowo wyposażony SUV, który jest na tyle różny od dotychczasowej gamy Bawarczyków, że trudno go w ogóle z czymś istniejącym wcześniej porównać. Można przyjąć, że gabarytowo to elektryczny odpowiednik BMW X5, ale wówczas nie unikniemy pewnych uproszczeń. Zakres cenowy tego dużego, elektrycznego SUV-a BMW to od 378 300 zł do 609 000 zł, oczywiście nie licząc bogatej oferty dodatkowych opcji proponowanych przez niemiecką markę. Zakres dostępnych mocy od 326 KM do 619 KM. Dwie pojemności baterii: 71 kWh oraz imponujące 105,2 kWh. Tak duża bateria ma oczywiście wpływ na zasięg, który deklarowany dla tego modelu, zależnie od wersji, wynosi od 425 km 630 km.

Poniżej test tego modelu:

Dacia Spring

Dacia Spring Business
Dacia Spring Business – egzemplarz testowy (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Czemu polecamy to auto? Bo nie spełnia żadnych wygórowanych oczekiwań, niczego nie obiecuje, jeździ i wciąż pozostaje najtańszym autem elektrycznym jakie można kupić w naszym kraju. Co więcej model ten mieści się w 20-stce najpopularniejszych elektryków nad Wisłą. To nie brzmi tak dobrze, jak zdanie “Dacia Spring jest popularniejsza od Tesli Model S” – lepiej, prawda? ;-). Dosyć jednak manipulowania statystykami. Spring to absolutnie podstawowe, wręcz siermiężne auto, ale radzące sobie w mieście. Cenowo model w aktualnym cenniku startuje od 91 400 i kończy się na 98 900 zł. To jedyny nowy samochód elektryczny, który kosztuje mniej niż 100 000 zł. Oczywiście jak w przypadku każdego elektryka można próbować obniżyć tę sumę dzięki rządowym dotacjom. A wracając do Dacii Spring, jeden układ napędowy o mocy zaledwie 45 KM, jedna pojemność baterii 27,4 kWh i zasięg typowo miejski: 230 km. Realnie, po 150 km warto rozglądać się za bliską ładowarką.

Poniżej test najtańszego auta elektrycznego w Polsce:

Jaki samochód elektryczny kupić – Hyundai Ioniq 5

Hyundai Ioniq 5 Platinum 73 kWh RWD (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Hyundai Ioniq 5 Platinum 73 kWh RWD (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Gdy pierwszy raz zobaczyłem to auto, pomyślałem “kosmita”, wrażenie obcowania z designerskim konceptem nie opuszczało mnie aż do zwrotu tego modelu do parku, ale w międzyczasie przekonałem się do jego walorów funkcjonalnych. Koreańczych zaproponowali nie tylko niebanalny design nadwozia, ale też fajnie skonfigurowane wnętrze z bogatym zestawem dobrze działającej techniki i niezłym napędem elektrycznym. Ile ten model kosztuje? Widełki cenowe startują od 203 900 zł, zamykają się na kwocie 296 900 zł. Atutem koreańskiej marki jest bogate wyposażenie praktycznie w każdej wersji, oczywiście najwięcej funkcji i bajerów otrzymamy w topowym wydaniu, ale konfigurator przewiduje znikomą ilość dodatkowo płatnych opcji. Zakres dostępnych mocy elektrycznego napędu w tym modelu to od 170 KM do 325 KM. Baterie jakie można wybrać mają pojemność 58 kWh, 73 kWh i 77 kWh. Natomiast deklarowany przez producenta zasięg to, zależnie od wersji, od 360 km do 481 km. Ile realnie da się tym samochodem przejechać? Odpowiedzi dostarczy poniższa recenzja.

Poniżej nasz test tego modelu:

Peugeot e-208 – ale z tym chwilę poczekajcie!

Peugeot e-208 (fot. materiały prasowe)

Na koniec ładnie zaprojektowany mieszczuch, czyli elektryczny Peugeot e-208. Podobnie jak w przypadku Corsy, auto wizualnie nie różni się prawie niczym od swojego spalinowego odpowiednika. Ta forma się podoba, bo najnowszy 208 jest najpopularniejszym hatchbackiem segmentu B w Europie. Jednak jeżeli chodzi o odmianę z napędem elektrycznym, to choć auto jest godne polecenia, warto się obecnie wstrzymać z zakupem, bo… będzie jeszcze lepsze. Peugeot postanowił nieco zmodernizować napęd elektrycznej wersji zwiększając jej moc (ze 130 KM do 156 KM. Użyteczna pojemność akumulatora zmieniła się bardzo nieznacznie i będzie wynosić 48,1 kWh (51 kWh brutto, przed zmianą było 50 kWh). Jednak nowszy akumulator z lepszą elektroniką i lepsze zarządzanie energią wpłyną na większą efektywność i zasięg tego auta. Ładny hatchback, z ciekawym wnętrzem, ale właśnie ze względu na zmiany, warto zaczekać z zakupem tego modelu aż do pojawienia się zmodernizowanych wariantów w salonach, co ma nastąpić w przyszłym roku. Nie wiem, czy przy okazji nie zmienią się ceny (to niestety możliwe, inflacja szaleje), póki co widełki cenowe za “starą” wciąż dostępną w cenniku wersję mieszczą się w zakresie od 149 600 zł do 167 400 zł. Deklarowany zasięg aktualnie dostępnych odmian to od 340 do 362 km, ale po zmianach wzrośnie do nieco ponad 400 km.

Poniżej materiał dokładniej informujący jakie zmiany w tym modelu zaplanowała na przyszły rok francuska marka:

Total
1
Shares